» 1/32 FA Cup. Tottenham - Morecambe.
-
Ta ostatnia niedziela. Tottenham - Everton.
-
Koniec jest bliski. Chelsea - Tottenham.
-
Pierwszy z trzech finałów. Tottenham - Leeds.
- zobacz więcej wiadomości
Morecambe - drużyna z trzeciego poziomu rozgrywkowego zajmująca miejsce w strefie spadkowej, mająca na koncie zaledwie 6 wygranych po 24 meczach. Za ich zwycięstwo w dzisiejszym meczu bukmacherzy płacą 30:1. Czy jest to w końcu rywal, z którym Tottenham poradzi sobie gładko i bez niepotrzebnych nerwów? Po bardzo słabym spotkaniu z Chelsea w półfinale EFL Cup drużynie przydałoby się zwycięstwo, najlepiej kilkoma bramkami.
Możliwe, że do składu Tottenhamu na mecz z Krewetkami wróci po wyleczonym urazie Ryan Sessegnon. Poza kadrą będą Cristian Romero i Steven Bergwijn. Zdaniem dziennikarzy szansę na występ od pierwszej minuty mają przede wszystkim Pierluigi Gollini, Joe Rodon, Tanguy Ndombele i Bryan Gil.
Transmisja: brak
Start: 15:00
Sędzia: John Brooks
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Widziałem cały mecz korzystając z leniwej niedzieli więc się powymądrzam. Odpuszczę oczywistości, że do 60 minuty graliśmy jak podwórkowa zbieranina, że tzw drugi skład u nas nie istnieje, że personalnie Ndombele raczej definitywnie out (dziwny gość, jak się skupi, jak jest zdeterminowany i gdy mu się chcę to potrafi zagrać jak przy ostatnim 2-2 z Liverpoolem, ale jak gra za karę w pucharze to po godzinie cały stadion ma go dość), ja osobiście też mam dość Tangangi bo koleś ewidentnie nie radzi sobie z presją, jak mu nie wyjdą dwa, trzy pierwsze zagrania to się chłop zagotowuje i wszystkie zagrania ma "niedorobione", powodujące problem. Gdzie ten facet-skała, który pół roku temu nie dał pograć Grealishowi...? Tylko, że w tamtym meczu z City Japhetowi wyszły pierwsze dwa, trzy zagrania
Z mniej oczywistych rzeczy: przez cały mecz bardzo podobał mi się Sessegnon, do zmian moim zdaniem najlepszy u nas. I na koniec moja główna wątpliwość: o co ku.....a Conte chodzi z tym graniem lewonożnym wahadłowym na prawej stronie i odwrotnie? Przecież to wygląda koszmarnie gdy jesteśmy pozbyci gości, którzy z jednej lub drugiej strony boiska pociągną do końca boiska i zagrają szybką centrę na pole karne, szczególnie grając przeciw skumulowanej obronie jak dziś, gdy aż się prosiło o maksymalne rozciągnięcie obrony zagraniami po skrzydle. Tymczasem Doherty w oczywisty sposób schodził do środka na swą jedyną piłkarską, prawą nogę i pchał się w ten tłum, niemal zawsze mając na plecach obrońcę, który też wie, że lewą nogą Irlandczyk nic nie zrobi. Tylko trochę lepiej to wyglądało na prawym wahadle u lewonożnego Sessegnona głównie dlatego, że Ryan coś tam potrafi kopnąć swoją gorsza prawą noga i może też z powodu swej dobrej dyspozycji... Gdyby jeszcze, ktoś ich obiegał, Ryana Tanganga a Davis Dohertego ale tak się nie działo (osobna sprawa to ryzyko takiej akcji). Przy grze czwórką obrońców skrzydłowych można tak ustawiać i po linii wpuszczać szybkich i z dobrym dośrodkowaniem bocznych obrońców (tak często grał Poch za swych najlepszych meczów w Spurs) ale przy grze trójką śr.obrońców takie granie, że wszyscy zbiegamy do środka rodzi zdumienie i wątpliwości, szczególnie wobec słabszych drużyn, które ustawiają autobus przed swoja bramką.... I na koniec: każda nasza zdobyta dziś bramka to oprócz determinacji pojedynczych graczy w większym lub mniejszym stopniu efekt błędu przeciwnika (gol nr 2), czystego farta (kluczowy gol nr1) czy wszystkiego po trochu przy golu nr 3. A gdzie wypracowanego na treningach, w schematach zespołowe, bramkowe sytuacje? Ciężko wymagać samych płynnych akcji przy zbieraninie, która nie miała szans kiedykolwiek razem zagrać o punkty jednak ten brak pomysłu, to bicie głową w mur (cały czas zamurowanym przez Morecambe środkiem!) ta gra bez żadnego pomysłu na zespół - to wszystko powoduje, że bardzo ciężko o optymizm bo 1 skład (też mający swoje problemy, patrz ostatni mecz pucharowy z Chelsea) będzie potrzebował zmienników, Son już złapał kontuzję......Potrzeba personalnych zmian pod Conte i czasu na ich wdrożenie w zespół, to nigdy nie jest proste i szybkie a podobno Włoch najlepszy jest w pierwszym i drugim roku swojej pracy w klubach, później następuję obopólne i całkowite wypalenie więc albo Conte musi zaprzeczyć tej teorii albo mamy pół roku na rewolucje i jej dobre efekty.... Wierzę w Conte ale mam problem z wiarą w takie cuda... Sorki za ilość, nazbierało mi się z ostatnich miesięcy gdy byłem tylko jako widz na forum.
Ndombele jest już ostatecznie skreślony, a za sposób w jaki schodził z boiska przy stanie 0:1 (pokazał że ma klub, kolegów i kibiców daleko w doopie) powinien wyłapał po mordzie od któregoś z kolegów w szatni. Gdyby tam na niego czekał np. taki Roy Keane to nie wyszedłby z tej szatni żywy
Prze*ebane ma ten nasz pierwszy skład z tymi rezerwowymi. Nie ma, że jakiś mecz sobie na luzie odpoczną, niezaleznie od tego z jakimi farfoclami gramy, Kane, Lucas, zawsze muszą wejść.
Jakoś mi się nie złożyło, żebym Goliniego oglądał w naszych barwach za często, właśnie miałem was pytać jak mu idzie, ale wystarczyło poczytać komentarze ![]()
Zapowiedź, którą czytałem przed meczem:
" W ciągu ostatnich 15 lat Tottenham odpadł na tym etapie rozgrywek zaledwie raz. W sezonie 2013-14 przegrał 0:2 z Arsenalem. Nie spodziewamy się, by tym razem mogło dojść do niespodzianki. Naszym zdaniem będziemy świadkami jednostronnego meczu.
Nie zakładamy, by goście z League One mogli nawiązać walkę o korzystny wynik. Uważamy, że trudno będzie im zdobyć nawet jednego gola. "
xD
Ktoś zdziwiony ? xD
Przy okazji meczu z Murą pisałem że Antonio w końcu nauczy się że to Tottenham i chcąc wygrać mecz nawet z najbardziej goownianym przeciwnikiem trzeba wystawiać najmocniejszy skład ![]()
Widząc przed meczem podstawową jedenastkę nietrudno było wieszczyć problemy. Ta zbieranina rzadko ma.grać okazję razem i nie ma się co dziwić że wyglądają żałośnie.
Gol idzie na konto
- tego ręcznika Golliniego bo zamiast wyjść do piłki asekurowanej przez Rodona stał pacan jeden przyspawany do 5 metra i sprokurował rym samym rzut rożny
- naszego elektrycznego Dżafeta który zapuścił korzeń na polu karnym i odpuścił krycie jakiegoś drwala
Najfajniej z naszych wygląda Winks, co też czymś świadczy. ![]()
Niemniej 2 połowa zapowiada się kabaretowo, zrobiłem już sobie popcorn i zasiadam do oglądania.
Ten mecz ewidentnie pokazuje to co piszecie czyli, że 3/4 składu do handlu.
Gollini to absurd. Nie wiem jak ktoś tak słaby mógł znaleźć się w naszym klubie. Tym bardziej dziwne, że on w tej Atalancie coś tam grał. Tylko wypożyczony, więc niech się zawija.
Rodon, Tanganga, Doherty, Ndombele, Lo Celso, Alli. Oni wszyscy do sprzedania jak najszybciej.
Davies i Winks trochę zyskali u Conte, więc chyba ich zostawiamy. Bryan i Sess jeszcze bym dał szanse.