» Podział punktów na Turf Moor: Burnley 0-0 Tottenham
-
Ostatnia szansa? Tottenham - Brighton.
-
Pod kreską. Sunderland - Tottenham.
-
Mecz o utrzymanie? Tottenham - Nottingham Forest.
- zobacz więcej wiadomości
Podopieczni Mauricio Pochettino zremisowali z Burnley na wyjeździe w ramach 31. kolejki Premier League. Kapitanem w drużynie Tottenhamu był Harry Kane.
BURNLEY: Heaton, Trippier, Duff, Shackell, Mee; Boyd, Jones, Arfield, Barnes; Ings, Vokes (Jutkiewicz 75')
TOTTENHAM: Vorm, Walker (Davies 47'), Chiriches, Dier, Rose; Bentaleb, Mason (Townsend 83'); Chadli (Lamela 64'), Eriksen, Paulinho, Kane
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
"Gdy Jol opuszczał drużynę Spurs na koncie mieli w lidze 2 wygrane, 4 remisy i 5 porażek. Czy gdyby Poch miał taki początek sezonu chciałbyś by dalej prowadził drużynę?"
Z całą pewnością tak! Za dużą wagę przykłada się w tym klubie do trenerów. Słaby piłkarz będzie słaby, niezależnie czy wystawi go Pochettino, Jol czy Sherwood. Saha i Nelsen narzekasz na nich, ale dla budżetu nie byli obciążeniem, a pogłębili kadrę, wzmocnili rywalizację. Czasem do garnka trzeba wrzucić nowe przyprawy
. Dla mnie pomysł sprowadzania co jakiś czas jakiegoś doświadczonego piłkarza jest bardzo trafny. Sam bym chciał, żebyśmy szli tą drogą. Latem bedzie do wzięcia Arbeloa z Realu. Duża pensja i trójka z przodu, ale gość ogarnia oba boki obrony. Przy nim Walker na pewno wziąłby się w garść a doświadczenie w szatni też byłoby nie do przecenienia w tej młodej drużynie.
@Underek: Jol został zwolniony za brak wyników, za nic innego. Pewnie nie pamiętasz sezonu 07/08, gdzie bliżej nam było do spadku niż do pucharów. I żeby uniknąć spadku zwolniona Jola, przyszedł Ramos, który wydźwignął drużynę na ...11 miejsce na koniec sezonu. Paradoksalnie potem jego kariera potoczyła się podobnie i gdy byliśmy w strefie spadkowej został zastąpiony przez Redknappa. Gdy Jol opuszczał drużynę Spurs na koncie mieli w lidze 2 wygrane, 4 remisy i 5 porażek. Czy gdyby Poch miał taki początek sezonu chciałbyś by dalej prowadził drużynę?
Saha czy Nelsen podstawowymi graczami nie zostali bo byli po prostu słabi. Co z tego, że Francuz debiut miał wymarzony, ale chęci do pracy chyba już nie. Nelsen to już w ogóle nie pojmuję jak się mógł u nas znaleźć. Za to miejsce na środku obrony zajmował emerytowany kanonier Gallas. W chwili gdy przychodził do Tottenhamu miał 33 lata a mimo to udało mu się rozegrać jeszcze w naszych barwach 60 spotkań. Poza nielicznymi wyjątkami o Gallasa trzeba było drżeć gdy tylko dotykał piłki.
Tak, przychodziły tuzy typu Saha, za free, zagrał jakieś 400 minut w lidze a strzelił 3 bramki (w tym analsom w 3 minucie meczu - i tak przegraliśmy 5-2 w końcu, tak jakby był na stronce ktoś kto nie pamięta tamtych czasów) i dorzucił asystę. Możemy to porównać z naszym wypasionym napadziorem za 30 mln.
Tak, wystawiamy teraz wychowanków. W zeszłym sezonie na Bentaleba szły bluzgi większe niż na Penoldado. W tym sezonie piłkarsko dojrzał i się ogarnął. Wykazuje potencjał. Mason.. No fajny chłopak. Ale to chyba nie ta półka i mam nadzieję, że Poch po prostu czeka do lata na jakiegoś rozgrywającego typu Cabaye. Kane pamiętam był wystawiony już kiedyś za Harrego w jakimś pucharku, nawet bramkę strzelił, jak chcecie to poszukam kiedy to było. Tylko że on jak Redknapp odchodził miał jakieś 18 lat. Dziwne by było wrzucać go wtedy na głęboką wodę. Następny wychowanek - Townsend. No, moim zdaniem szału nie ma, z tym się chyba zgodzisz. Rose teraz gra, ale za Redknappa był najemny BAE, który wcale tak źle się nie sprawdzał. Robił swoje. Za Harrego mieliśmy jedne z najlepszych skrzydeł. I raczej to był jego zamysł. Za duetem Lennon-Bale rzadko zdarzał się obrońca, który nadążał. Poza tym nie stawiał tak na indywidualności. Mieliśmy drużynę. DRUŻYNĘ. Która funkcjonowała. I strzelał w niej każdy. Z ostatnich 16 bramek Tottenhamu w lidze 11 strzelił Kane. Dziś możemy powiedzieć, że jak Harry nie strzeli to meczu nie wygramy, a jakby z naszych 50 bramek w lidze wyjąć strzelone przez Kane'a, Eriksen'a i Chadli'ego, to zostało by ich 14. 72% naszych bramek strzeliła ta trójka, a 38% sam Kane. Bale w 2012-13 strzelił 32%. Tak dla porównania. Dodam jeszcze tylko tyle że w 11-12 mieliśmy 4 zawodników którzy strzelili co najmniej 10 bramek w lidze - Gareth, Rafa, Defoe i Ade. Teraz mamy jednego. No, powiedzmy, że Eriksen może dociągnąć.
Jasne, że każdy ma swoje zdanie i swój gust. I to też jest fajne. Ale ja wolałem drużynę "średniaków" Redknappa grających na pałę od modlenia się o to, by Kane (albo Gareth 2 lata temu) coś ukłuł, bo jak nie to będzie bieda.
Jeszcze jedno dodam. Bilans bramek z jakim skończyliśmy tamten sezon ligowy. Bodajże +25 ![]()
Pozdrawiam.
"Co do tego szrotu to jest inny aspekt: zamiast piłkarskich emerytów mogli grać wychowankowie, można było sprowadzić jakiś młodych perspektywicznych graczy. Tego nie było, na boisku pojawiały się "asy", których nazwiska wymieniałem"
No nie zgodzę się z Tobą. Piłkarscy emeryci których Redknapp ściągał, nigdy nie odgrywali wiodącej roli w drużynie. Cudicini, Nelsen, Saha nei byli przecież podstawowymi zawodnikami. Jeśli Redknapp rozumował tak jak ja przypuszczam, to młody chłopak nie miałby przecież takiego efektu.
"AVB był łatwiejszy do zwolnienia niż wymiana połowy drużyny (bo wyniki miał na poziomie z tego sezonu)"
AVB to zwolnili Kaboul, Dawson i Rose, bo umówmy się, Boasz poleciał głównie za te wysokie porażki.
Jol nie miał wyników? Zanim się zdążył rozkręcić to już pakował walizki, 5 miejsce to taki dramat? Harry był jaki był, ale wyniki go broniły, 2x czwórka takim składem?
>>hsn napisał:
>>Jeżeli my w takim sezonie nie potrafimy realnie walczyć o top4 to kiedy? W następnym sezonie?
Po prostu jesteśmy za słabi. Nawet sprzyjających okoliczności nie potrafimy wykorzystać. Już wolałbym żeby nasi byli taką Sevillą która walczy poważnie w LE niż coroczna pogoń za LM.
Tak na szybko:
@Underek: pozbycie się Redknappa to akurat to było chyba najbardziej przemyślane zwolnienie z ostatnich trenerów. O powodach pisałem niżej. Jol, Ramos - nie mieli wyników. AVB był łatwiejszy do zwolnienia niż wymiana połowy drużyny (bo wyniki miał na poziomie z tego sezonu), Sherwood nie miał z kolei nazwiska. Problem z rotacją trenerów nie dotyczy tylko nas, ba, zdecydowanej większości klubów angielskich i Levy nie jest tutaj wyjątkiem. Zresztą to nie on daje pieniądze na klub i tak naprawdę do końca nie wiemy kto jest czyją marionetką.
Co do tego szrotu to jest inny aspekt: zamiast piłkarskich emerytów mogli grać wychowankowie, można było sprowadzić jakiś młodych perspektywicznych graczy. Tego nie było, na boisku pojawiały się "asy", których nazwiska wymieniałem. Sherwood, teraz Poch, nie mieli oporów rzucić na głęboką wodę Bentaleba czy Masona.
''Potencjał na tę durną czwórkę w tym sezonie był, Liverpool i City w kryzysie, Manchester dopiero wracający do wielkiej formy.''
Zgodze sie z tym zdaniem underka w 1000%
Jeżeli my w takim sezonie nie potrafimy realnie walczyć o top4 to kiedy? W następnym sezonie? Chelsea i Arsenal inna półka, dołączy do nich w przyszłym sezonie Utd i pewnie odmienione City. A my durni będziemy sie kopać po 6-7 miejscu i odpadać w 1/8 LE zapowiadając że ją wgramy. Taką właśnie polityke mamy w klubie 
"
zisiaj ten zamysł widzę gołym okiem - wysoki pressing stosowany przez każdego zawodnika, maksymalne wykorzystanie w ofensywie szybkich obrońców grających wzdłuż linii przy pomocnikach schodzących do środka. Naszym problemem są poszczególne elementy tej składanki a nie sama konstrukcja. Zbyt wiele bramek straciliśmy po indywidualnych błędów. W takiej sytuacji nawet najlepsza konstrukcja się zawali jeśli część elementów użytych do ich budowy będzie wadliwa. "
Mogę się tylko podpisać. Już wiele razy pisałem, że akurat formacja, taktyka i plan na 90% spotkań to coś o co martwić się absolutnie nie trzeba. Pochettino ma pomysł na tę drużynę, chcemy grać piłką, wymieniać dużo podań szukając wolnych przestrzeni. Ale tu rola Pocha się kończy. Nie jest on w stanie na przykład obudzić Eriksena który zasypia na większość meczu, nie ma też wpływu na to, że Lamela przegrywa wszystkei dryblingi, Rose gubi pozycje, a Vertonghen się wyłącza. Faktem jest, że nie licząc Christiana mamy tragiczną wręcz linię pomocy. Dembele zakopany na ławce rezerwowych, Paulinho któremu bliżej jest poziomem do ŁKSu niż Premier League, dwóch absolutnych średniaków(Mason i Charizard) i Bentaleb który może i ma potencjał, ale to na razie tylko potencjał.
Wydaje mi się, że źle diagnozujesz problem Nołnejm. Nie jesteśmy Chelsea, ale mamy świadomość jak wiele niszczył zarząd klubu i jego kierownictwo. Jol, Redknapp, AVB wszyscy wyrzuceni zbyt szybko i zbyt pochopnie. Wyrzucenie w błoto 100 milionów za Garetha, brak sprzedaży drogich obciażających budżet rezerwowych(Besiktas nei chciał płacić tyle ile chcieliśmy za Kaboula, a Helhuero Gomes nie raz opowiadał, że Tottenham odrzucał niskie oferty). Potencjał na tę durną czwórkę w tym sezonie był, Liverpool i City w kryzysie, Manchester dopiero wracający do wielkiej formy. Z moich ust raczej krytyki trenerów nie uświadczysz, nawet Tim Sherwood ma u mnie dużo plusów i uważam pożegnanie go za idiotyzm(po co dawano mu długi kontrakt?).
Daniel Levy to taki Joffrey Lannister na tronie.
"
o drugie ściąganie darmowego (lub niemal darmowego) szrotu, którym kończyły się kontrakty w klubach i byli do wzięcia za pół-darmo."
Wiesz co, a ja się zastanawiam czy to nie jest działanie celowe na korzyść drużyny. Ściągnięcie dodatkowego, taniego ale doświadczonego piłkarza zimą to fajny impuls dla drużyny. Patrzcie podstawowi gracze, jest nowy doświadczony koleś, musicie jeszcze ciężej pracować na treningach. Nelsen, Cudicini czy Saha nie obciążyli nam budżetu, a może wpłynęli korzystnie na innych zawodników?
Dla mnie największym problemem Tottenhamu jest właśnie Łysy i jego brak cierpliwości. Holtby nigdy w zespole nie dostał prawdziwej szansy i już sprzedany do HSV. To samo z Falque nie wiem czy to dobry grajek, ale chyba by nie zaszkodziło mieć go w szerokiej kadrze? Dempsey odpalony po jednym, moim zdaniem przyzwoitym sezonie. Czy drużyna zyskała na wymianie Chirices<->Caulker, Capoue<->Livermore, Stambouli<->Sandro? A w to lato będzie pewnie podobnie. Znów kilku zawodników przyjdzie, kilku odejdzie. Poziom sportowy się nei podniesie, trafi się nam jedna młoda perełka i tak to się będzie kręcić. Nie oczekuję sprowadzenia tu Depay'a, Maty czy tego typu piłkarzy, ale liczę na rozsądek. Transfery robić po to, żeby podnieść poziom sportowy a nie po to, żeby po prostu zamieszać składem....
Ja pamiętam nawet czasy sprzed Harry'ego.Jakiż to tajemny plan na grę miał Redknapp? Jaką to filozofię gry wyznawał? Dzisiaj to się tylko dziwię, że z graczami pokroju Krajncara, Pava, Palaciosa, Croucha, Gallasa udało mu się osiągać "sukcesy". To swego rodzaju ewenement. Będę się jednak upierał przy swoim - większego pomysłu na grę nie było.
Dzisiaj ten zamysł widzę gołym okiem - wysoki pressing stosowany przez każdego zawodnika, maksymalne wykorzystanie w ofensywie szybkich obrońców grających wzdłuż linii przy pomocnikach schodzących do środka. Naszym problemem są poszczególne elementy tej składanki a nie sama konstrukcja. Zbyt wiele bramek straciliśmy po indywidualnych błędów. W takiej sytuacji nawet najlepsza konstrukcja się zawali jeśli część elementów użytych do ich budowy będzie wadliwa.
Już Ci napisałem poprzednio - możesz się nie zgadzać z tym co napisałem. Do mnie przemawia bardziej to co widzę dzisiaj - zamysł a nie wykonanie. Ty możesz tęsknić za stylem z przeszłości. Wolna wola Twoja.
NoName88, za przeproszeniem, pierdolisz jak potłuczony. Każdy kto pamięta czasy Harrego, przyzna, że graliśmy jedną z najbardziej atrakcyjnych piłek na Wyspach. To co graliśmy za AVB, a nawet Pochettino, to padlina w porównaniu do zespołu Redknappa. Przede wszystkim wtedy mieliśmy drużynę, obecnie mamy indywidualności. Wyobraź sobie gdzie byłby AVB bez Bale'a, Pochettino bez Kane'a.
I na podstawie jednej wypowiedzi (podasz źródło?) mam zmienić zdanie? Od kiedy to, gadający co im ślina na język przyniesie, angielscy menadżerowie są dla Ciebie takimi wyroczniami? Oni tylko całować się po dupach potrafią, albo bluzgać po całości. Możesz się nie zgadzać z przedstawioną przeze mnie tezą (akurat jednemu się podoba pressing, innemu "artystyczny nieład", jeszcze innemu "gra na indywidualności"
. Ale chociaż poprzyj to jakimś argumentem a nie cytatem z Fergusona.
W tamtym okresie poza rozpędzonym Bale'm na skrzydle nie wiadomo czego się można było spodziewać. Gra bez większego pomysłu, szczególnie jeśli ktoś potrafił wyłączyć z gry Modrica. Grano więcej skrzydłami bo wykonawcy byli lepsi niż dzisiaj. Mnie bardziej podoba się to co widzę dzisiaj. Mam na myśli pomysł, bo nie do końca wychodzi realizacja.
W mojej ocenie Redknapp nie miał wizji rozwoju klubu, stylu gry chyba również. Podejrzewam, że cieniem na jego karierę w Spurs rzuciła się też "chęć ucieczki" do kadry. Dla większości to on miał objąć kadrę a nie Hodgson. On sam nie ukrywał, że tego chce. Myślę, że już wtedy zaczęto się rozglądać za nowym menadżerem. Koniec końców Redknapp został. Bronią go na pewno wyniki, ale również i wiele zauważalnych zachowań, którymi raczył niemal wszystkie kluby które trenował. Po pierwsze ściąganie zawodników do których się przyzwyczaił w poprzednich klubach. Po drugie ściąganie darmowego (lub niemal darmowego) szrotu, którym kończyły się kontrakty w klubach i byli do wzięcia za pół-darmo. Nie wiem czy miał z tego jakąś kasę od menadżerów czy nie, ale zrobił to kilka razy. Z drugiej strony z tą przeciętną (na tle całej ligi) ekipą sięgnął po LM, gdzie również spisywał się znakomicie.
Ostatni trenerzy i ich okoliczności zwalniania to jakiś bezsens. Taki Redknapp 2x skończył w czwórce a po tym drugim poleciał z niezależnych od nikogo z klubu okolicznosci. AVB gra pół roku zlepkiem zawodników których prawdopodobnie większosci nie chciał. Nawet to świetne Southampton jest teraz za nami. Głupio to mówić ale typowy z nich Tottenham. Większość tak sie zachwycała, mówiłem że poczekajmy do końca sezonu. Koniec jest tuż, tuż a ich nawet w strefie pucharów nie ma. Ja już zrozumiałem że sukces to cierpliwość ale jak prezes oczekuje cudów w półtorej roku to powodzenia. Ten pierdolnik może się kręcić tylko potem niech nie będzie zdziwienia jakie jest nasze miejsce w szeregu. Ja spokorniałem i zrozumiałem jakie jest. Już się nie pieklę.
Tyle, że może ta ilość czasu jaką daje Levy wynika z faktu, iż oczekuje on wyników, których nie ma? A wyników oczekuje bo takie są z kolei żądania ludu? Wystarczy poczytać tylko komentarze na takiej stronie jak ta, lamenty od rana do wieczora, na lewo i prawo, że słabo zagrali, że jest źle, że trzeba wymienić pół drużyny itd. itp. Zdecydowana większość nie chce by Tottenham był klubem np, na poziomie Swansea. Pragną Ligi Mistrzów a nie 8 czy 9 miejsca w lidze. A skoro takich kibiców żądających sukcesów jest większość to i Levy wymaga tego samego od trenera. Nie daje tego menadżer, to prezes jest niezadowolony, niezadowoleni są kibice.
Póki fani Tottenhamu (nie wiem jakie jest podejście w Anglii, wiem jakie na takiej stronie jak ta) nie zrozumieją, że nie jesteśmy Chelsea czy "Menczesterem" (jednym bądź drugim), że nasze możliwości są diametralnie inne, to nie ma co oczekiwać większych zmian w najbliższym czasie. Będzie wieczne marudzenie i ciągłe rotacje w szatni (zawodnicy/trener).
Co do Kane'a: czyli potwierdza się to o czym pisałem w swoim tekście. Zresztą w komentarzach w tym temacie próbowałem wytłumaczyć, że piłkarz to nie "nalewacz benzyny" a już z pewnością takim nie jest Harry.
Co do opaski dla Kane to słyszałem (nie wiem może Miho pisał) że przejmuje głos w szatni. Jak dla mnie to zajebista sprawa. Kolejny argument na to żeby Kane związał się z nami na dłużej, a przecież min. o to właśnie chodzi. O człowieka związanego z klubem wokół którego można robić zespół.
Co do menagera. Powiem tylko tyle, panie Levy, czas dorosnąć. Fakt, jak to napisałeś łatwiej wymienić trenera ale w tym wypadku nie koniecznie nowy może coś zmienić jeśli Levyemu znowu zechce się wymienić menagera, a raczej trenera. Wystarczy popatrzyć na kadrę żeby stwierdzić że po odejściu około połowy praktycznie byśmy nie płakali. Nie ma za czym płakać. Czas zacząć się ustatkowywać. Będzie nowy stadion, młodzi grają na wypożyczeniach i dobrze się spisują. Jak znowu łysemu nie odjebie to będzie się kręcić w nieskończoność. Ja sam nie krzyczałem żeby AVB zostawiał, wręcz przeciwnie. Z tym że ja już patrzę na to z innej perspektywy i że to ile czasu daje Levy menagerom czy trenerom to jest po prostu za mało.
Totalnie się z Tobą nie zgadzam Underek. Pomijając kwestię Berbatova i VdV (zwłaszcza Holendra), którzy wybitnymi piłkarzami nie byli to: najwidoczniej nigdy w życiu nie doświadczyłeś więzi z pracodawcą, nie łączyłeś pracy z pasją. Bo gdybyś miał takie doświadczenie to byś nigdy nie napisał, że bycie graczem w zawodowym klubie jest tym samym co nalewanie benzyny na "Szelu". Przykład Ledleya Kinga jest tu znamienity. Przez lata wielu stawiało go za wzór piłkarza związanego z klubem. Można? Można, tyle, że trzeba chcieć. A Modric czy VdV nie chcieli. O ile pierwszy miał możliwości rozwoju, o tyle dla drugiego szczytem możliwości było bieganie przez pełne 90 minut. Tacy zawodnicy jak wspomniany King, Terry, Lampard, Gerrard są kimś więcej niż tylko pracownikami. Oni się z klubem utożsamiają. I z takimi graczami osiąga się największe sukcesy. Nie z najemnikami, którzy zawsze będą podążać za pieniędzmi. A jak z klubie masz takich graczy 5 czy 6, którzy wychodząc na boisko dadzą z siebie 110% możliwości to sukces murowany. Bo postawa Harry'ego wynika właśnie z tego - pełnego zaangażowania w to co robi, gdzie robi i z kim (czyt. kibicami) u swojego boku.
W ostatnich latach naszymi najlepszymi piłkarzami byli tacy ludzie jak Modric, Berbatov czy Van der Vaart. Myślę, że dla nich ten Kogut nie był tak ważny jak wypłata na koncie. Zrozum, piłkarz to pracownik. Tak jak pracownik stacji benzynowej. Oczywiście, dla nas to dużo więcej, ale dla niego to miejsce pracy i wybiera je pod kątem zarobków, perspektyw rozwoju...
W zeszłym roku Schneiderlin walczył o transfer do Spurs bo uważał, że to lepszy klub dla niego niż So'ton. Nie dlatego, że spał w koszulce Ginoli, podejrzewam, że pucharu Ligi z 2008 roku też nie świętował.
"Rozumiem, że Francuz który nie jest kibicem Tottenhamu i jako dziecko nie biegał w koszulce Ginoli jest dla Ciebie skreślony, jeśli wybrałby wyższą ofertę Arsenalu? "
Nie o to mi chodziło. Pewien Francuz przed tym sezonem wręcz płakał i bojkotował drużynę chcąc ją zmusić, by pozwoliła mu odejść do Tottenhamu. Prezesi byli nieugięci i nie pozwolili. Dzisiaj ten sam gracz woła o Arsenal. Jutro będzie Chelsea? Klub to nie tylko miejsce pracy, to musi być pasja. Bo bez niej nie będzie sukcesów. Nieprzypadkowe są dobre występy grajków z naszej akademii. Bo dla nich występ z Kogutem na piersi to coś więcej niż tylko miejsce pracy (jak to miało miejsce w przypadku BAE).
LM przedstawiłem tylko jako formę nie oszukujmy się podreperowania budżetu, o którym wspomniałeś, nie jest to dla mnie upragniony cel co nie znaczy że nie chciałbym aby drużyna walczyła o najwyższe cele, aby nasi grajkowie walczyli jeden za drugiego a nie wychodzili z obszczanymi majtkami na Manchester i przegranym meczem już w tunelu...wiem jednak że kij ma dwa końce i samą ambicją (chociaż i tego oprócz umiejętności brakuje) się też nie wygra (takie Leicester ma ambicję którą można by było obdzielić 3 drużyny i gdzie są).
"
zisiaj jakimś przeciętniakiem, który bał się rywalizacji o miejsce w składzie i odszedł z podkulonym ogonem. Ja takich graczy nazywam piłkarzami bez ambicji. Tacy nie wniosą do żadnej ekipy nowej jakości i chciałbym by trzymali się od Tottenhamu z daleka."
Ibrahimovic który odszedł z Bayernu Guardioli też jest przeciętniakiem?
Dla mnie Mandżukić pokazał właśnie, że jest ambitny, zamiast siedzieć na ławie w wielkim klubie(bo jak przychodzi do klubu piłkarz który ma najwyższy kontrakt w zespole to wiadomo, że będzie grał) zrobił pozorny krok w tył, żeby grać.
"Mam także wyjebane na grajków, którzy zechcą do nas przyjść jak będziemy w LM a w przeciwnym wypadku pójdą do Arsenalu"
Zdajesz się zapominać, że dla piłkarzy kluby to miejsca pracy. Rozumiem, że Francuz który nie jest kibicem Tottenhamu i jako dziecko nie biegał w koszulce Ginoli jest dla Ciebie skreślony, jeśli wybrałby wyższą ofertę Arsenalu? Lol
@Noname88 w 101% się z Tobą zgadzam. Masz rację, a nasze doświadczenia transferowe tylko potwierdzają, że przy zakupach nowych piłkarzy powinniśmy priorytetowo patrzeć na Premier League. Najgorsze okienko w historii klubu to przecież właśnie sprowadzenie 7 gości spoza ligi i to dlatego tak dużo pisałem o Reidzie, Ingsie.
Meloman, pamiętasz sagi transferowe z Bainesem w MU i Fellainim(który ostatecznie przeszedł w Deadline)? Albo Lescotta czy Rodwella. Jeśli Everton oddaje ligowemu rywalowi piłkarza to zazwyczaj za wielkie pieniądze a wszyscy chyba nie mamy złudzeń, że Łysy nie wyjmie z kieszeni 30 milionów na wzmocnienia(czego nie rozumiem, skoro nawet Leicester może wydać 20m wiecej niż zarabia). McCarthy, Schneiderlin to oczywiście wielcy zawodnicy... ale poza zasięgiem Tottenhamu. Nie sądzę, żeby jakiś piłkarz po tym sezonie chciał zmienić So'ton na White Hart Lane. Oczywiście, z So'ton wziąłbym pół składu, Fonte, Waynama, Schneiderlin rzecz jasna, uniwersalny Ward-Prowse, świetny Tadic... ale bądźmy realistami.
Z transferów w naszym zasięgu marzyłby mi się Ron Vlaar który nei kosztowałby dużo a wniósłby doświadczenie do naszej obrony(w miejsce Kaboula), fajnie byłoby też powalczyć o piłkarzy których pozbędzie się za rok United, czyli o Naniego i Hernandeza. Sportingu nie stać na tygodniówkę Portugalczyka a Meksykanin chce odejść do klubu w którym będzie grał.
Z Realu odchodzi Khedira. Raczej nie nasza półka, ale z drugiej strony przyjście VdV też było zaskoczenie. Ofertę warto złożyć. Mają też wypożyczyć Jese, powinniśmy powalczyć.
Nie jest istotne kogo mają ale jakie mają wyniki. Kim jest Mandżukić? Dzisiaj jakimś przeciętniakiem, który bał się rywalizacji o miejsce w składzie i odszedł z podkulonym ogonem. Ja takich graczy nazywam piłkarzami bez ambicji. Tacy nie wniosą do żadnej ekipy nowej jakości i chciałbym by trzymali się od Tottenhamu z daleka.
Temat pieniędzy w kontekście LM sam zacząłeś pisząc "A przepraszam skąd te pieniądze niby mają być jak nie z pucharów ??? Zobacz sobie jak stopniały konta zespołów które kiedyś grały regularnie grały w Lidze Mistrzów a od kilku sezonów ich brak...nikt nie przyjdzie i nie da....". Ja wiem jedno (jakie jest Twoje zdanie nie wiem, bo nie odpowiedziałeś na pytanie) - pieniądze od UEFA nas nie zbawią. Mam także wyjebane na grajków, którzy zechcą do nas przyjść jak będziemy w LM a w przeciwnym wypadku pójdą do Arsenalu.
Poadany przez ciebie przykład Atletico jest tutaj akurat jak najbardziej na miejscu, myślisz że gdyby nie ta osławiona Liga Mistrzów to mieli by chociaż takiego Griezmanna, bądź Mandżukicia ? Wolne żarty
i nie obracaj tematu wokół pieniędzy bo wiadomym jest że to nie tylko o pieniądze chodzi...
>>meloman84 napisał:
>>
rzyjmijmy że jakimś cudem mamy to 4 upragnione miejsce i co ???....ano to że trafiamy na taki Partizan i wcale nie jest powiedziane ze byśmy ich przeszli, a jesli już to po męczarniach...
Partizan grałby w ścieżce dla mistrzów i grałby przeciwko mistrzom. My gralibyśmy eliminacje dla nie mistrzów. Nie mamy szans na nich trafić. Chyba że nagle Serbia dostałaby drugie miejsce do gry w LM i Partizan np. wyprzedziłaby Crvena Zvezda.
Pieniądze to nie wszystko. Możesz mieć setki milionów do dyspozycji ale nie kupisz sobie za nie tytułów. Możesz wyprzedać pół drużyny (vide Święci) a i tak walczyć z milionerami jak równy z równy. Ważniejsze jest coś co nazwałbym "duszą" drużyny nad którą czuwa trener. A, że my takiej najwidoczniej nie mamy to jesteśmy w miejscu, które widać w tabeli. Można sprzedawać co sezon ważnych graczy a i tak walczyć jak równy z równy z najlepszymi na świecie (Atletico vs Real/Barca).
Pieniądze z LM: ile to ich można zarobić? Co najwyżej kupić za nie jednego gracza i to bynajmniej nie z najwyższej półki. Wg Ciebie ta osławiona Liga Mistrzów może odmienić finanse naszego klubu?
A przepraszam skąd te pieniądze niby mają być jak nie z pucharów ??? Zobacz sobie jak stopniały konta zespołów które kiedyś grały regularnie grały w Lidze Mistrzów a od kilku sezonów ich brak...nikt nie przyjdzie i nie da....wtedy faktycznie zawsze można zasłonić sie budżetem
@meloman: swoimi komentarzami chciałem Ci tylko pokazać, że niewiele warte jest Twoje pisanie dla samego pisania. Bo napisać, że trzeba by kupić kogoś kto podniesie realną jakość to każdy średnio ogarnięty, potrafi. Tottenham jest dokładnie na takim miejscu na jakie zasługuje. Ba, w mojej ocenie osiąga bardzo dobre rezultaty biorąc pod uwagę potencjał czyli przede wszystkim stan klubowej kasy (w porównaniu z pierwszą piątką jesteśmy pod tym względem daleko z tyłu). Inne szczegóły jak stadion czy historia klubu tylko to potwierdzają. A to, że Ty i wielu innych macie oczekiwania (marzenia?) nieadekwatne do realiów to już tylko Wasz problem - sami się nakręcacie, że jest źle i tak naprawdę użalacie się między sobą. Ja to biorę na spokojnie bo wiem, że źle nie jest, aczkolwiek grając na maxa mogłoby być jeszcze lepiej.
@meloman: mógłbym Ci wymienić wielu graczy kosztujących po przynajmniej 20 melonów, którzy mieli nazwiska a kariery w klubach nie porobili. Żaden skaut/omnibus nie był w stanie tego przewidzieć.
To, że wymieniłeś paru grajków nie oznacza jeszcze, że oni będą chcieli u nas zagrać. Dla niektórych lepsze pewne miejsce w składzie za mniejsze pieniądze niż walka o 11-stkę, dla innego ważniejsza LM, dla jeszcze innego lokalny patriotyzm. Same chęci i pieniądze nie wystarczą by kogoś kupić, a już na pewno nie takiemu klubowi jak Tottenham.
Przede wszystkim od początku sezonu chamowałem hurraoptymizm, z resztą Komornik miałeś podobne zdanie że jedyne o co będziemy walczyć to o sławienne top4, ale między pozycjami 5-8 co nie było moim widzi misie tylko realną oceną tego na co tą "grupę" stać...przyjmijmy że jakimś cudem mamy to 4 upragnione miejsce i co ???....ano to że trafiamy na taki Partizan i wcale nie jest powiedziane ze byśmy ich przeszli, a jesli już to po męczarniach...
a jeśli chodzi o nazwiska z Anglii to proszę, wspomniani Clyne, Schneiderlin, McCarthy, Barkley, czy Ings to już dla nas za wysokie progi...zamiast tego mamy Yedlina (którego jeszcze nikt na oczy nie widział), Fazio który przegrywa rywalizację z młodym Dierem, Kapoue, Stambouliego i Paulinho, oraz miejsce i styl jaki mamy, nie chcę nawet myśleć co by było gdyby Kane nie odpalił i gdyby odjąć te punkty które dzięki niemu są...
Zdaję sobie sprawę że nikt nie jest omnibusem, ani wróżem maciejem, ale do licha po coś Ci skouci w końcu są i powinni obserwować zawodników i to nie tydzień przed podpisaniem kontraktu a już szara eminencja czyli pan Bambini za coś grubą kasę zbiera co miesiąc i nawet 5 porządnych nazwisk nie potrafi przygotować ??? Zawsze istnieje ryzyko, zgadzam się ale my sobie stanowczo nie ułatwiamy...
@meloman84: tyle tylko, że dopóki danego zawodnika nie wypuścisz na boisko to nie wiesz czy będzie zapchajdziurą czy podniesie realną jakość. I tyczy się to zarówno tych kupowanych za miliony jak i tych kupowanych za dziesiątki milionów.
W transferach ja osobiście skłaniałbym się ku zakupom graczy z ligi angielskiej (nawet Championship), z kilkuletnim doświadczeniem, dla których zmiana klubu nie będzie się wiązać ze zmianą kultury, pogody, przyzwyczajeń (jak ma to miejsce w przypadku graczy sprowadzanych spoza Wysp).
Potrzebni są zawodnicy którzy podniosą realną jakość bo zapchajdziur to mamy aż nadto i ludzi którzy w każdym meczu będą zap....ać bo taka jest specyfika tej ligi...odpuszczasz=odpadasz co pięknie widać chociażby na przykładzie City, Liverpoolu czy też Naszym.
...nie chcąc popadać w skrajność nie chodzi mi o kupowanie gwiazd z najwyższej półki, ale żeby się gdziekolwiek liczyć to tacy zawodnicy jak np: Clyne, Depay, Maher, McCarthy, Schneiderlin, Ings powinni być w naszym zasięgu bo zawodnikami typu Paulinho, Stambouli, Capoue, Fazio, czy wspominany Vimmer walczyć do ostatniej kolejki będziemy chociażby o Ligę Europejską i taka jest prawda....ostatni mecz pokazał że sam Kane nie pociągnie całego sezonu, a jak pokazuje ta liga nikt ze "słabszych" przed wyjściem na boisko nie "
ęka".
Jeśli ktoś ma mrzonki na temat przyszłego sezonu to niech je schowa lepiej do kieszeni. Nie oszukujmy się, drugiej takiej szansy jak w tym sezonie nie będzie i już mówię dlaczego....otóż przypominam że SKY sypnie kasą od przyszłego sezonu co skrupulatnie wykorzystają zespoły z niższych rejonów tabeli, a już napewno ze środka (Everton, Newcastle, Stoke, Swensea) na budowę pierwszego składu i takich "Southamptonów" od przyszłego sezonu będzie coraz więcej a tym samym z naszą polityką coraz trudniej...
Inaczej patrzymy na Masona (wychowanek) i Bentaleba (grał u nas już w młodzieżówce) mamy dla nich jakiś większy sentyment niż do Dembele i Capue, ale prawda jest taka, że jak komuś gra się ewidentnie nie układa to po prostu powinien zostać zmieniony. To samo tyczy się Walkera, Chadliego, czy Eriksena.
Mam nadzieję, że Poch przejrzy na oczy, bo jak jeszcze raz zobaczę Chadliego w wyjściowej 11 to wyłączę mecz na samym początku :/
Kogucior, dwie rzeczy. Po pierwsze, jakby Tottenham miał Robbena w życiowej formie to moglibyśmy grać dowolną formacją a zdrowy Łysy by punktował, to raz. A dwa, po wyjściu z grupy skończyła się dobra gra, bo nie powiesz mi przecież, że Holandia dobrze zagrała z Kostaryką i Argentyną? Kurde, no dziwnym trafem nikt w Europie nie gra 3-5-2, jedynie Juve które mimo mega składu odbijało się co roku w LM a blisko półfinału są dopiero teraz, gdy przestawili sięna czwórkę z tyłu. Co za przypadek.
@Underek
Szkoda, że nie wspomnisz o tym jak Holandia grała w mistrzostwach systemem 3-5-2.
Nie mogę się doczekać lata. Odejdzie Kaboul, Adebayor, Capoue, Dembele i definitywnie Lennon, ściągniemy Wimmera, jakiegoś Hiszpana i dwóch kolejnych Stamboulich(akurat Blastoise by się Charizardowi przydał), będziemy mieli kadrę o wiele gorszą od rywali do top4, Łysy nie wytrzyma ciśnienia i wyjebie Pocha... I tak to się będzie kręciło.
Mam nadzieję, że w przyszłym roku rzucimy wszystko na LE skoro i tak nie mamy szans w walce o czwórkę.
"Glik najskuteczniejszym obrońca w Europie, najwięcej goli a nie strzela karnych. Nadal podtrzymuje, że jest swietnym obrońcą na Premier League."
No wpadają mu te bramki i co z tego? Thuram kiedyś zdobył 2 gole w półfinale mistrzostw świata, nie czyniło go to jednak wielkim strzelcem. Fajnie, że Kamil umie znaleźć się w polu karnym ale statystycznie Glik w słabszej Serie A wygrywa dużo mniej pojedynków od wszystkich naszych obrońców.
Kogucior niech ktoś czyta te Twoje teksty przed publikacją. Nie rozumiem pisania o zmianie formacji. Widzieliśmy wszyscy, że przejechał się na tym Van Gaal. To nie przypadek, że nawet w Juve trzeba było przejść na 4-3-3 żeby zaczać osiągać sukcesy w Europie, a grająca trójką kadra Włoch jest krytykowana ze wszystkich stron. A żeby grać 3-4-3 to trzeba mieć klasowych pomocników i bocznych napastników. To wtedy można udawać Bayern.
http://okiem-koguciora.blog.pl/2015/04/07/bez-obrony-daleko-nie-zajedziesz/
Pierwszy felieton na blogu
zapraszam 
@Coys
Żadna nowośc...
Glik najskuteczniejszym obrońca w Europie, najwięcej goli a nie strzela karnych. Nadal podtrzymuje, że jest swietnym obrońcą na Premier League.
Ja nie będę płakał jak do Ligi Europy nie awansujemy. Nie ma co się spinać, pierwszy sezon Pocha, tak jak wspominałem, jeśli nie awansujemy do Ligi Europy będzie mniej meczów, będzie lepiej. O Liaze Mistrzów nie wspominam bo to w tym sezonie to Mission Impossible.
Kogucior weź chłopaku zaparz sobie jakiejś herbatki, albo znajdź jakąś kobietę żeby ci ciśnienie zeszło bo się pieklisz niewiadomo o co.
O ile wiem to strona o Tottenhamie, więc nie wiem po co wtrącasz do dyskusji Man United.
Skąd wiem, że nie zacznie dobrze grać? Bo uważam, że to słaby piłkarz, tak po prostu. Twój argument jest o tyle chybiony, że na tej zasadzie miejsce w pierwszym składzie powinien mieć Soldado(może będzie grał jak w Valencii), Kaboul...
Drakiur, co do zmieniania formacji to mam wątpliwości czy wywracanie wszystkiego do góry nogami dla Danny'ego Rose'a to dobry pomysł. Nasze 4-2-3-1 działa i ja oglądając Tottenham Pochettino widzę wiele negatywnych rzeczy, ale jedno widać bardzo wyraźnie - pomysł na grę. Pochettino wie jak chce grać, ta formacja i taktyka daje radę tylko brakuje odpowiednich wykonawców. Brakuje w środku pola "głębokiego rozgrywającego" w typie Cabaye, Schneiderlina czy Carricka.
Mason-Bentaleb to dla mnie nie jest optymalny środek pola. To znaczy, obu piłkarzy cenię, ale nie obok siebie. Jeśli Mason, to obok niego powinien biegać właśnie ktoś w stylu Schneiderlina. Jeśli Bentaleb, to niech jego partner umie rozgrywać(Dembele).
A skrzydłowi to materiał na książkę...
No właśnie. Rezerwowy Sportingu Lizbona jest podstawowym zawodnikiem Tottenhamu. To jest dopiero śmieszne.
Dier jak dla mnie może w przyszłości być jednym z najlepszych stoperów PL.
Popatrzcie, że gdy przychodził tutaj, to wcale nie był jakimś cudownym dzieckiem piłki nożnej, tylko rezerwowy w Sportingu Lizbona (!)
Mi się wydaję, że gdy on gra, to akurat z naszej obrony jest najbardziej równy. Do tego jest szybki, dobrze gra głową i jest zajebiście zbudowany. Wręcz idealny do PL. Niech się ogrywa to jeszcze was zaskoczy
Tam zamiast drugiego zaskoczy powinno być słowo: Pozytywnie
A zamiast "twojeg" słowo "twojego" ![]()
@Underek
Ty to jesteś jakiś wróżbita Maciej? Skąd wiesz, że Rumun nie zacznie dobrze grać? Mało było na przestrzeni ostatnich lat (Nie chodzi tylko o Tottenham) takich zawodników, którzy grali totalny piach, stracili miejsce w składzie po paru miesiącach, tygodniach wrócili i błyszczeli w klubie? Od razu skreślasz Rumuna, choć koleś na początku poprzedniego sezonu prezentował się dobrze, pózniej spuścił z tonu i stracił miejsce w składzie. Teraz wraca, zagrał jeden mecz i to był dobry mecz. Niech Poch da mu zagrać jeszcze 3/4 mecze i może nas wszystkich zaskoczy zaskoczy. To nie jest Evans z twojeg kochanego, pierdolo***o Manchesteru. Muszę przyznać, że sam bałem się Chirichesa w tej obronie, ale zaskoczył, pozytywnie.
Nie szukajcie problemów tam, gdzie ich nie ma. Wczoraj to przede wszystkim ofensywa dała dupy. Pierwszy raz od dawna zagraliśmy na 0 z tyłu, natomiast poczynania naszych pomocników wołają o pomstę do nieba. Jedynie Eriksen od czasu do czasu coś tam próbował. Mason z Bentalebem od meczu z Arsenalem kompletne nieporozumienie, o skrzydłowych nawet nie ma co pisać, bo ich nie mamy.
To rozważanie 3-5-2 którym nikt nie gra i od którego szybko odszedł Van Gaal w United, bo nie działało, to tak na poważnie?
Dier to młody grajek i jak na pierwszy sezon w BPL gra dobrze a co ważne rokuje. Szkoda, że Poch nie dawał mu szansy zgrywać się w grupie LE.
Rumun jest słaby, a to że dobrze zagrał przeciwko ekipie ze strefy spadkowej to dla mnie niewiele. Kaboula już w ogóle pomijam bo ten typ chyba dawno został przez Pocha skreślony.
Szczerze mówiąc Rumun mnie dzisiaj zaskoczył i jestem w stanie powiedzieć, że wole Jego niż Vertsa... Dwójka Dier - Davies tęz nieźle sobie radziła... Nie będę nic spekulował... Czekam na wejście Yedlina i chce tylko zobaczyć jaką obronę na przyszły sezon wymyśli Maurycy... Ja w Nich wierze :3
Rozpierdol to nasi mają w głowach i w gaciach, bo czasami przegrywają mecz przed jego rozpoczęciem. Rumun i Kaboul nie nadają się tutaj, Verts'owi wkrótce kończy się kontrakt a nie wiadomo czy przedłuży czy pójdzie ciągnąć linę. Fazio nie będę komentował, a Dier nie jest tak wielce ogarnięty jak dla mnie, może być o wiele lepszy, ale powoli. Co do Glika to jest wymysł i kompletny Bajer Monachium. Glik na pewno nie będzie tutaj grał.
@Coys24
Owszem potrzeba. Dier jest ogarnięty, gdyby Chiriches ciągle grął tak jak dziś to też będzie dobrze a Verts również ujdzie w tłoku, a jeśli któryś z dwójki Verts+Rumun się nie opamiętają na dobre to kupujemy Glika i robimy totalny ropierd*l ligi.
Przy graniu naszymi obrońcami nie wiem czy tak owe eksperymentowanie by wyszło na dobre,robimy pełno baboli,błędów w naszej formacji defensywnej i kto by nie wyszedł robi to samo,luki zostają jak mnie wiem co przeciwnicy wchodzą w nas jak w masło ja tu bum rozważył granie 5 obrońcami bo trzema to jeszcze większa tragedia by była ale to tylko moje zdanie
"Najlepsze byłoby ustawienie 3-5-2 i Rose na tego bocznego pomocnika"
Ustawienie 3-5-2 nigdy nie jest "najlepsze". Zwłaszcza, że to nie formacja jest problem. Maurycy oczywiście zasługuje na karnego kutasa za olewanie Dembele, ale problem jest głębszy. Kogo nie wystawic na skrzydle to zawodzi.
Można by grac po prostu tak, i wg. mnie wyszłoby idealnie ![]()
http://www.futhead.com/15/squads/29207006/
^^^^
|||||||
Nie widziałem innej strony do robienia składów, więc dałem z Fify xd
Można też Rose'a dać na skrzydło bo w ofensywie gra świetnie, tylko do obrony nie wraca i dlatego tyle hejtów na niego leci. Najlepsze byłoby ustawienie 3-5-2 i Rose na tego bocznego pomocnika,
Co do pomocników to od kilku tygodni wogóle ich nie mamy, naprawdę. Mason z Bentalebem grają piach, Towsend z Chadlim też grają piach, a Eriksen ma jakiś zjazd. A Pochettino nic z tym nie robi. Zamiast Benatleba czy Masona można dać Stambouliego i Dembele, choć ten drugi to bardziej ofensywny pomocnik i nadałby się za Eriksena. Dałbym także szanse Lameli, zamiast jednego z dwójki Tysiąc i Chadli. Nadal w chłopaka wierzę.
JERMAIN DEFOEE!
"
ziwi mnie, że 1000 rozpoczął mecz na ławce po takich wyczynach w kadrze, a grał od początku mizerny od kilku tygodni Chadli."
Wszyscy nasi skrzydłowi są mizerni, przypomnij sobie ostatnie mecze Towsenda, wędkę z United chociażby. Pytanie czy rzucanie Eriksena na bok to wyjście, moim zdaniem nie. Sezon stracony, ja bym chciał zobaczyć jak na skrzydle poradziłby sobie Rose mając za plecami Daviesa.
Pierwszy (i mam nadzieję, że nie ostatni) raz zgadzam się z całą wypowiedzią Underka!
Nie można spróbować wrzucić Charizarda do linii pomocy?
Dembele powinien zagrać dzisiaj na miejscu Paulinho. Jest od niego o dwie klasy lepszy.
Dziwi mnie, że 1000 rozpoczął mecz na ławce po takich wyczynach w kadrze, a grał od początku mizerny od kilku tygodni Chadli.
Do do Naughtona: nie będę tęsknił.
Ooo kurczaki. Co Defoe strzelił!
https://vine.co/v/OlxOpUhWanZ
@Jablona jaka hipokryzja? Super, że Benta i Mason grają i dostają szansę, ale ostatnio obaj spisują się bardzo słabo i są bez formy, zwłaszcza Bentaleb. Ja to rozumiem, chłopaki grają tak naprawdę pierwszy sezon w Premier League jako zawodnicy pierwszego składu, wahania formy są całkowicie naturalne.
Dembele to dla mnie kawał piłkarza a marnujemy go na ławce
@Drakiur a moim zdaniem Naughton jak grał w tym sezonie to był najgorszym piłkarzem w całej lidze, serio cieszę się, że już go nie ma bo wolałbym Friedela na prawej obronie niż Naughtsa.
Moim zdaniem gdybyśmy nie zagrali nawet w lidze europy, to byłoby dobrze. Dobrze jest mniej meczy, popatrzcie np. na Liverpool z zeszłego sezonu
>>loko napisał:
>>
ierwszy raz postawilem pieniadze na swoj zespol to co zobaczylem-zreszta kazdy widzial. Blekitnik Stargard Szczecinski tez by nas dzis jebli. Pozdrawiam fani Spurs ide sie sie najebac
Tyle przegrać
na swoich jeszcze postawił
Jakby ktoś chciał zaobserwować mnie na twitterze.
@_kogucior
Paru was znalazłem. Komornik, Lucek, michorchyk i Radzio. ![]()
Nie mów, bo w tym sezonie jak Walker miał kontuzję to Naughton nie był taki tragiczny. Ja nie mówię, że był zarąbisty. Ale popatrz na Walkera dziś. Na kretyńskie decyzje. Na to jak piłka go nie słucha. Wypuszcza na obieg 2 razy za daleko. Coś jest nie tak. Mam nadzieję, że zobaczymy Yedlina w przyszłym sezonie.
Lamela i Dembele na boisko , ktoś musi rozruszać naszą gre