» Powtórzyć wyczyn z 2008 roku: Tottenham - Chelsea
-
Ostatnia szansa? Tottenham - Brighton.
-
Pod kreską. Sunderland - Tottenham.
-
Mecz o utrzymanie? Tottenham - Nottingham Forest.
- zobacz więcej wiadomości
Już jutro Tottenham Hotspur zmierzy się z londyńską Chelsea w finale Capital One Cup na Wembley. Początek meczu o godzinie 17:00.
Zdobycie trofeum może być fantastycznym wydarzeniem dla Mauricio Pochettino, który drużynę z White Hart Lane prowadzi dopiero pierwszy sezon. Dla Argentyńskiego menedżera może to być pierwszy triumf w karierze trenerskiej.
Cofnijmy się do 24 lutego 2008 roku. Wembley. Godzina 17:00. Naprzeciw siebie stają dwie lokalne drużyny ze stolicy Anglii. Dowodzona przez Juande Ramosa drużyna Tottenhamu oraz Chelsea, którą przewodził Avram Grant. Mimo że to zawodnicy Niebieskich pierwsi zdobywają bramkę za sprawą trafienia niezawodnego wówczas Didiera Drogby, to jednak Tottenham po wielu latach zdobywa trofeum Pucharu Ligi. Dzieje się to dzięki trafieniu Dymitara Berbatowa z rzutu karnego, a także po bramce Johnathana Woodgate'a na początku dogrywki.
Oczywiście Jose Mourinho jest niezwykły przegrywać finałów. Portugalczyk ma nadzieję, że przedłuży swoją passę. Były trener Realu Madryt zapowiada, że jutrzejszy mecz jest dla niego najważniejszym w karierze, przy czym zaznacza, że w jego ocenie każde kolejne spotkanie winno być tym najistotniejszym. Mou nie obawia się tego, że w jego drużynie wystapić nie będzie mógł Nemanja Matić i choć zdaje sobie sprawę, że Serb prezentuje w środku pola najwyższą jakość, to wierzy w jego zastępców (w tym przypadku prawdopodobnie Ramiresa).
Skład Spurs to duża niewiadoma. Generalnie rzecz biorąc, jedyną pewność możemy mieć w obronie. Pochettino postawi na Walkera, Diera, Vertonghena i Rose'a, czyli zawodnikom, którym ufa w Premier League. Obsada bramki wydaje się być zagadką. Z jednej strony klasa Hugo Llorisa, która jest niepodważalna. Z drugiej zaś Michel Vorm, który broni bramki Kogutów od początku przygody klubu z White Hart Lane z Pucharem Ligi w sezonie 14/15. Parę środkowych pomocnikow stworzą prawdopodobnie Bentaleb z Masonem, szarpał na skrzydle będzie prawdopodobnie Andros Townsend, zaś Mousa Dembele i Christian Eriksen spróbują zadbać o to, aby Harry Kane otrzymal dostatecznie dużo okazji na ukąszenie Chelsea.
Przed nami mecz zapowiadający się niezwykle ciekawie. Każdy fan Premier League zasiądzie przed telewizorem zapewne już o trzynastej, kiedy naprzeciw sobie staną Liverpool i Manchester City. Jakby tego było mało, zaraz po zakończeniu wielkego starcia na Anfield, przeniesiemy się na Emirates, gdzie dojdzie do równie ciekawego starcia Kanonierów z zawsze groźnym Evertonem. Jednak wisienką na torcie powinno być starcie w finale Capital One Cup. Szykuje się wielka niedziela. Piwko już kupione?
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
@NoName88: mam wrażenie, że Kondis23 chodziło bardziej o tę promocję związaną ze strzelniem bramki przez Eriksena.
Przy okazji koszulek: 2 dni przed meczem z WHU dotarły do mnie 2 koszulki meczowe (z tego sezonu) kupione w Chinach. Pewnie podróbki, ale wyglądające tak samo (z kompletem metek itd.) jak te, które można kupić w oficjalnym sklepie. Różnica w cenie diametralna, bo za 2 koszulki razem z wysyłką zapłaciłem 25 dolarów.
Lloris
Rose-Dier-Vertonghen
Bentaleb-Dembele
Townsend-Eriksen-Chadli
Kane
Mam nadzieję na taki skład ![]()
COYS !!!