» Zakończyć sezon w dobrym stylu - Tottenham vs Leicester
-
Pod kreską. Sunderland - Tottenham.
-
Mecz o utrzymanie? Tottenham - Nottingham Forest.
-
Liga Mistrzów - 1/8-finału. Tottenham - Atletico.
- zobacz więcej wiadomości
No i stało się. Obecny sezon Premier League dobiega końca, a przed nami jeszcze tylko jedna, ostatnia już kolejka. W niedzielę o 16 na Wembley usłyszymy pierwszy gwizdek w meczu Tottenham - Leicester City. Chociaż zawodnicy Spurs zapewnili już sobie grę w Lidze Mistrzów, to emocji i tak nie zabraknie.
Z obozu rywala
Wszystko wskazuje na to, że wyśmienita forma Leicester trwała tylko jeden sezon. Po zdobyciu Mistrzostwa Anglii dwa lata temu, Lisy zdecydowanie obniżyły loty. Obecnie drużyna z King Power Stadium zajmuje 9. miejsce w tabeli, jednak przy dobrym wyniku nadal ma szansę na awans o jedną pozycję. Aby tak się stało, Lisy muszą wygrać z Tottenhamem i liczyć na porażkę Evertonu z West Hamem.
W ostatniej fazie sezonu zawodnicy często tracą swoją świeżość i kondycję i łatwo o kontuzję. Sprawa pod tym względem wygląda jednak beznadziejnie w drużynie Leicester. Na ostatnie ligowe spotkanie Claude Puel dysponuje kadrą zdziesiątkowaną przez urazy. W ekipie Lisów zabraknie między innymi Okazakiego, Wilfreda Ndidi, Albrightona, Chilwella i kilku innych zawodników.
Dodatkowo Leicester nie jest ostatnio w najlepszej formie. Lisy w poprzedniej kolejce pokonały co prawda Arsenal, jednak wcześniej przegrały 0:2 z West Hamem i aż 0:5 z Crystal Palace. W tym sezonie podopieczni Puela zdołali jednak pokonać Tottenham. W meczu rozgrywanym w listopadzie Lisy wygrały 2:1.
Co słychać w północnym Londynie?
Ostatnią fazę tego sezonu Tottenham pokonuje na ostatnich oparach, jednak najważniejsze zadanie zostało już spełnione - Koguty zagwarantowały sobie grę w Lidze Mistrzów w kolejnym sezonie. Emocje dla podopiecznych Pochettino jeszcze się jednak nie skończyły. Tottenham zajmuje obecnie trzecie miejsce w tabeli, ale w przypadku porażki i zwycięstwa Liverpoolu z Brighton, Spurs spadną na czwartą lokatę.
Sytuacja kadrowa w ekipie Mauricio Pochettino nie należy do najlepszych, jednak jest o wiele lepsza niż w drużynie Leicester. W niedzielnym meczu z pewnością nie wystąpi Harry Winks. Z problemami zdrowotnymi borykają się również Aurier, Trippier, Dembele i Wanyama. Bardzo prawdopodobne, że menadżer nie zaryzykuje zdrowiem zawodników w ostatniej kolejce i postawi na rotacje. Na konferencji prasowej Pochettino zasugerował, że być może w wyjściowej jedenastce znajdzie się miejsce dla Juana Foytha i Kyle'a Walker-Petersa
Przypominamy o naszym konkursie w Fantasy Premier League, w którym nagrodzeni zostaną trzej zwycięzcy!
Koszulkę i plecak funduje sklep z oryginalnymi koszulkami piłkarskimi ISS-sport. Flagę Tottenhamu sponsoruje sklep z gadżetami kibica Fanzone.pl.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Dodatkowo na początku sezonu grali bardzo dobrze. Przez pierwsze kilkanaście kolejek byli niepokonani w Serie A. Dopiero później nadeszła gorsza forma i spadli z rowerka.
Mają w Interze ciekawy projekt i przy dobrych wzmocnieniach mogą mieć dobrą drużynę na następny sezon.
>>Adebayor92 napisał:
>>Gdy był młody Inter był bardzo mocny więc ja bym nie był taki zdziwiony .
Dokładnie. W latach 2006-2010 Inter Mediolan zdobywał mistrzostwo Włoch w tym również raz udało się zdobyć puchar Ligi Mistrzów.
W tamtym okresie 13-18 lat, tak więc typowy okres jakiegoś tam fanatyzmu piłkarskiego.
W przyszłym sezonie mogą być silniejsi. Rafinha ma zostać wykupiony z Barcelony. De Vrij przychodzi na zasadzie wolnego kontraktu. Mówi się nawet o transferze Bereszyńskiego.
Z wypożyczeń wrócić mają Gabriel Barbosa, Joao Mario czy Geoffrey Kondogbia.
Jakiś plan mają. A co z tego wyjdzie? Czas pokaże.
Gdy był młody Inter był bardzo mocny więc ja bym nie był taki zdziwiony .
Szczerze to jakoś trudno mi uwierzyć żeby ktoś marzył od dziecka o grze w Interze. Nie no, dla kogoś z Mediolanu lub okolic to tak, ale nie wierzę że koleś z Holandii zabujał się w Interze i idzie sobie marnować kariere przez miłość.
De Vrij w Lazio niby zarabia 1.3 mln za sezon. Podzielić to na 52 tygodnie i wychodzi 25k. Śmiech.
Koleś gra w Lazio które zagra w przyszłym sezonie w LM, a idzie do ****owego Interu który jest większym burdelem od nas. Logiki w tym nie ma. Ale może płaca więcej. Może wróca na szczyt. Troche jak Wijnaldum który nas grających w LM olał na rzecz Liverpoolu bez LM. Koniec końców mu się to opłaciło.
Zakładam , że Tottenham myślał o miejscach w pierwszej czwórce nie ze względu na pieniądze a raczej na LM . Każdy pieniądz jest spoko ale nie chce mi się wierzyć o jakiejś kolosalnej różnicy przez którą to 3 miejsce jest kluczowe dla budżetu klubu .
Fajnie by było gdyby nasz super strzelec pożegnał sezon 3-4 bramkami . Poza tym to mecz o pietruszkę bo 3 czy 4 miejsce to bez różnicy . No mam nadzieję, że w przyszłym sezonie będzie więcej powodów do radości. COYS ! <3