» Pierwszy z trzech finałów. Tottenham - Leeds.
-
Potrzebne 3 punkty. Aston Villa - Tottenham.
-
Ostatni gwóźdź do trumny? Wolverhampton - Tottenham.
-
Ostatnia szansa? Tottenham - Brighton.
- zobacz więcej wiadomości
Już tylko 3 kolejki pozostały do zakończenia bieżących rozgrywek. Każdy z nadchodzących meczów może decydować o losie Spurs nie tylko w następnym ale również w kolejnych sezonach. Po niedzielnej porażce West Hamu z Arsenalem Koguty mogą odskoczyć od strefy spadkowej na 4 punkty i dać sobie duży spory margines błędu przed decydującymi starciami. Aby tego dokonać trzeba pokonać na własnym stadionie Leeds United.
Od połowy kwietnia Tottenham pod względem wyników zaczął przypominać drużynę, którą był na początku trwającego sezonu. Wszystko zaczęło się w Londynie od zremisowanego 2:2 pojedynku z Brighton. Następnie Koguty wygrały na wyjeździe z najgorszym w stawce Wolverhampton 1:0. Najtrudniej było ostatnio w Birmingham, ale mimo tego Tottenham pokonał Aston Villę 2:1.
Kapitalny okres pod względem wyników w lidze przeżywa także Leeds United. Beniaminek nie dał się pokonać w żadnym z pięciu ostatnich spotkań, a terminarz nie był najłatwiejszy. Pawie wygrały między innymi na Old Trafford z trzecim w tabeli Manchesterem United 2:1. Ponadto udało im się zremisować 2:2 z rywalizującym o awans do Ligi Mistrzów Bournemouth (2:2).
Leeds to przeciwnik, z którym Tottenhamowi gra się bardzo dobrze. W październiku ubiegłego roku Koguty pokonały beniaminka 2:1. We wcześniejszych latach zdarzały im się także bardziej efektowne triumfy, jak 4:1, a nawet 4:0 z lutego 2022 roku.
Sytuacja kadrowa:
Tottenham: Kontuzjowani są Davies, Kudus, Kulusevski, Maddison, Odobert, Romero, Simons, Solanke, Vicario. Niepewni występu są Sarr oraz Udogie.
Leeds: Kontuzjowani są Amadou Onana oraz Boubacar Kamara.
Transmisja: Canal+ Extra 1
Start: 21:00
Sędzia: Jarred Gillett
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Nie wierzę, że ktokolwiek kupi ten klub z chęcią ładowania w niego kasę. Nie wiem, z mojej perspektywy to dla kogoś byłoby za duże ryzyko z taką konkurencją w premier league, już nawet Newcastle w następnym sezonie będzie miało hoja nie puchary. Ewentualnie jeszcze można byłoby przytoczyć chelsea ale zmarnowali forsy ale oni to akurat kompletni idioci.
West Ham jak zgarnie 6 pkt to IMO spadniemy na 90%. Jak zgarną 4, to my musimy ugrać dwa remisy minimum.
Everton to silny średniak. W dodatku 38 kolejka i mecz o utrzymanie to będzie kupa w majtach, że będzie śmierdziało pod Glasgow.
Prędzej uwierzę, że West Ham wygra z Leeds w 38 kolejce u siebie niż my z Evertonem na miękich nogach.
Nie no tak bez zartow teraz.
1). Ile dajecie czasu na powrot do EPL?
2). Ile % zawodnikow z tych obecnych z nami zostanie?
3). Czy enic (celowo z malej) w koncu wy*******i z tego klubu i czy nowy inwestor bedzie pompował w niego kase, czy wypompowywał jak te dziwki?
Daj Red Bulla, i tak wszyscy nami gardza, co za roznica.
Generalnie w pewnym medium ktos rzucił, ze pozostałym dwóm przeciwnikom West Hamu bardziej opłaca sie zostawić zostawić ich niż nas w PL. I to sie zgadza. Tottenhamu nikt nie lubi. Nigdzie. Nie wiem jak to sie dzieje ale tak jest. A nasi rywale na dodatek tez zrobia wszystko zeby nas wy*****. Reasumujac szanse były, ale wyszło jak wyszło.
Ja to tam chvj, wskoczę zaraz pod kołdrę i będę czekał na następny weekend, ale tacy karnetowicze to mają sezon, non stop w mordę, od grudnia bez zwycięstwa, a jak się pojawia idealna okazja, żeby to jakoś zrekompensować (13 minut doliczonych, pierdyliard różnych), to oczywiście nawet strzału celnego nie oddaliśmy xD masakra. Cieszy seria bez porażek, bo dawno tego nie mieliśmy, ale ten bilans u siebie to jest jedna wielka kompromitacja
>> rap napisał:
>> >> Komornik napisał:
>> Ja na pewno. Jeszvze mnie tu brakowało po 8 latach nieobecności xd ebanego naczelnego malkontenta. Niby sie nie kopie lezacego, ale z czasem straciłem zrozumienie do tych ludzi,
_______________________________
Proszę nie zemdlej. Ja już 60 lat im kibicuje. I żyję. Jestem z rocznika jaki Mefisto ma przy nicku.
_______________________________
Szacunek proszę Pana!
>> Komornik napisał:
>> Ja na pewno. Jeszvze mnie tu brakowało po 8 latach nieobecności xd ebanego naczelnego malkontenta. Niby sie nie kopie lezacego, ale z czasem straciłem zrozumienie do tych ludzi,
_______________________________
Proszę nie zemdlej. Ja już 60 lat im kibicuje. I żyję. Jestem z rocznika jaki Mefisto ma przy nicku.
Z tym tercetem egzotycznym w ataku to jak strzelać, kurva jak strzelać, czym. Paralityk jeden lepszy od drugiego.
Na plus - Rodrigo nam odżył. Domaga się piłki, gra do przodu, pressing, biega. Chwilę czasu minęło zanim wyrzucił z głowy schematy które wbił mu ten jebanny duński terrorysta
Generalnie graliśmy już w tym sezonie gorsze mecze, ale o ile w Birmingham było widać, że grają o życie, o tyle dzisiaj znów takie smutne muchomorki wyszły.
De Zerbi ma szansę udowodnić, że do nich dotarł, bo na tą chwilę jeden punkt to gówno daje, wystarczy w zęby na Stamford i farfocel młotów w Newcastle i ostatnia kolejkę zaczynamy na 18 miejscu.
>> KRIS napisał:
>> >> nnaderowy napisał:
>> Swoją drogą nie wiem czy to transmisja, czy tam naprawdę jest taka stypa na trybunach?
_______________________________
Mecz o zycie a kibice siedzą jak w teatrze
_______________________________
Angielski styl, upust emocji dadzą w komentarzach
>> Spurs napisał:
>> >> Komornik napisał:
>> xddd
finaly, ostatnie szanse, gwoździe
spadówa gnoje do Championship
_______________________________
Tęskniłem komoras
_______________________________
wchodze w twoj profil a tam lozniutko prawie 9k komentarzy xd o skurwesyn. Dajcie mu range jakas naczelnego masochisty.
Dzisiaj wygrywamy i na 99% mamy utrzymanie.
Możemy mieć trójkowy mecz: trzecie zwycięstwo w lidze u siebie (narazie 2 w tym sezonie - masakra...), trzecia wygrana DeZerbiego, trzecia ligowa wygrana w tym roku + trzecie zwycięstwo z rzędu. Dodatkowo 3 punkty ![]()
Mały problem - nie wygraliśmy domowego meczu ligowego od grudnia. Ja prdle to jest prawie niemożliwe. Dobrze że się chłopaki obudzili i w końcu zaczęli grać, lepiej późno niż wcale. Pociągnijmy dzisiaj tą petarde. COYS!
