» Potrzebne 3 punkty. Aston Villa - Tottenham.
-
Ostatni gwóźdź do trumny? Wolverhampton - Tottenham.
-
Ostatnia szansa? Tottenham - Brighton.
-
Pod kreską. Sunderland - Tottenham.
- zobacz więcej wiadomości
W 35. kolejce Premier League Tottenham podejmuje na wyjeździe Aston Villę. The Villans będą próbowali powrócić na zwycięską ścieżkę i przypieczętować swój udział w kolejnej edycji Ligi Mistrzów.
Końcówka kwietnia zbiegła się ze zniżką formy drużyny z Birmingham. Aston Villa nie potrafiła zdobyć bramki w dwóch ostatnich spotkaniach. Miało to niemałe konsekwencje, ponieważ Unai Emery i spółka przegrali 0:1 pierwszy półfinałowy mecz Ligi Europy z Nottingham Forest. Ponadto Aston Villa dała się pokonać w Londynie Fulham 0:1.
Pewne zalążki formy pojawiły się z kolei w szeregach Tottenhamu. Porażka 0:3 z Nottingham Forest wpłynęła mobilizująco na zespół. Po tym spotkaniu londyńczycy ulegli Sunderlandowi już tylko 0:1. Z kolei później udało się zremisować 2:2 z Brighton. Wyczekiwane, pierwsze ligowe zwycięstwo w 2026 roku nadeszło w minionej serii gier przeciwko ostatniemu w tabeli Wolverhampton (1:0).
Kluby te grały ze sobą w tym sezonie dwukrotnie. W obu przypadkach gospodarzem był Tottenham, który nie zdołał wykorzystać atutu własnego boiska. Koguty stać było jedynie na strzelenie honorowego gola. Tym samym Aston Villa zdobyła komplet punktów w Premier League oraz awansowała do 1/16 finału Pucharu Anglii.
Sytuacja kadrowa:
Aston Villa: Kontuzjowani są Amadou Onana oraz Boubacar Kamara.
Tottenham: Kontuzjowani są Davies, Kudus, Kulusevski, Maddison, Odobert, Romero, Simons, Solanke, Vicario. Niepewni występu są Sarr oraz Udogie.
Transmisja: Canal+ Extra 1
Start: 20:00
Sędzia: Samuel Barrott
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Błędem poza zatrudnieniem Tudora było również zbyt długie trzymanie wuefisty z Danii. Należało go wywalić wcześniej i zrobić wiele dla przyjścia de Zerbiego, bo jak się okazuje, dało się i byłby już spokój. Tutaj duży kamień dla parodystow zarządzających klubem.
Dodatkowo jak ktoś zauważył, de Zerbi 7 pkt w 4 meczach w tym pechowy remis z Brighton. Oczywiście to nie koniec.
Od początku mówiłem że zatrudnienie Tudora to pomyłka to nie jest trener a gdyby to wtedy De Zerbi był to napewno mielibyśmy kilka pkt więcej i nie musielibyśmy się bać o utrzymanie w Premier League. Bo chyba tylko Tottenham i Everton nigdy nie spadły chyba że coś pominąłem.
Wszystko ładnie pięknie, ale...
Nie chcę być marudą, ale póki co mówimy o jednym meczu. JEDNYM przy trzydziestu czterech średnich, słabych lub beznadziejnych. Obyście mieli rację, że De Zerbi zmienił mental, ale ja bym poczekał z tymi ocenami, ten jeden mecz i trzy punkty to za mało, żeby się utrzymać. Trzeba to potwierdzić.
De Zerbi to młodsza wersja Pochettino. Nawet przy ławce podobne ruchy a gra z Aston Villa w pierwszej połowie to najlepszy Tottenham za czasów Ala Pochettino właśnie. Gdyby nie Igor Tudor a od razu se Zerbi był trenerem Tottenham i to coś mi się wydaje że mielibyśmy te kilka oczek więcej i nie musielibyśmy się bić o utrzymanie
Za ten mecz po prostu trzeba chwalić. Jakby inna drużyna wyszła, wiadomo że to nie jest paka na mistrza, ale już na taką grę, z zębem, kolektywnie, jak najbardziej. Następne mecze pokażą czy to przypadek, czy tendencja, ale dziś wyłączam tv z szerokim bananem na ryjku, co w tym sezonie zdarzało się sporadycznie.
Miłego powrotu do rzeczywistości! Trochę nam go Koguty osłodziły.
>> kiriak napisał:
>> Nie mogli czystego konta...
_______________________________
To nic, i tak jest zajebiscie 
Wygrywamy to kochani i robimy utrzymanie. De Zerbi robi robotę, w przeciwieństwie do Tudora z którym zmarnowaliśmy tylko z 6-7 kolejek. Będzie dobrze bo źle już było za długo. Nie możemy spaść i dzisiaj zrobimy największy krok ku temu, żeby to West Ham grał pod presją.