» 1/32 EFL CUP. Liverpool - Tottenham.
-
Czas na pierwszego gola. Tottenham - Everton.
-
Potrzebne przełamanie. Nottingham - Tottenham.
-
O pierwsze punkty w sezonie. Tottenham - Newcastle.
- zobacz więcej wiadomości
Tottenham czeka dziś wieczorem jedno z najtrudniejszych spotkań w ostatnich tygodniach. W 3. rundzie rozgrywek EFL Cup Spurs zmierzą się na Anfield z Liverpoolem.
Sytuacja drużyny De Zerbiego jest obecnie daleka od idealnej. Tottenham po czterech kolejkach Premier League nadal pozostaje bez zwycięstwa i – co jeszcze bardziej niepokojące – nie zdobył ani jednej bramki. Ostatni ligowy mecz z Evertonem zakończył się bezbramkowym remisem. W EFL Cup jest jednak trochę lepiej. Tottenham bez większych problemów pokonał w poprzedniej rundzie Charlton 5:1, pokazując, że potencjał ofensywny w zespole istnieje. Problemem pozostaje jego regularne wykorzystanie przeciwko mocniejszym rywalom. Dzisiejszy mecz będzie więc doskonałą okazją, aby sprawdzić, czy Spurs potrafią przełożyć pucharową skuteczność na spotkanie z jednym z najlepszych zespołów w Anglii.
Choć Liverpool pozostaje niepokonany w Premier League, początek sezonu nie jest dla niego idealny. W ostatniej kolejce The Reds bezbramkowo zremisowali z Fulham, a wcześniej również zdarzały im się spotkania, w których ofensywa nie funkcjonowała na oczekiwanym poziomie. Nowy trener Liverpoolu Andoni Iraola musi więc znaleźć odpowiedni balans między walką o wynik a zarządzaniem obciążeniem zawodników. Liverpool znajduje się bowiem w bardzo intensywnym okresie sezonu i rotacja w EFL Cup jest spodziewana. W bramce gospodarzy ma pojawić się Giorgi Mamardashvili, który zastąpi Alissona. Iraola potwierdził również, że do dyspozycji będzie Joe Gomez, wracający po kontuzji mięśniowej.
Dla kibiców Liverpoolu szczególnym momentem będzie powrót Andy'ego Robertsona. Szkot przez lata był jednym z symboli drużyny z Anfield, ale tego lata przeniósł się do Tottenhamu. Dziś po raz pierwszy pojawi się na stadionie Liverpoolu jako zawodnik gości.
Historia bezpośrednich spotkań nie jest dla Tottenhamu szczególnie korzystna. Spurs czekają na zwycięstwo na Anfield już od 17 kolejnych prób. To pokazuje, jak trudnym terenem jest dla nich stadion Liverpoolu. Jednocześnie puchar rządzi się swoimi prawami. Liverpool prawdopodobnie dokona kilku zmian w składzie, podobnie jak Tottenham. W takich warunkach różnica między zespołami może być mniejsza niż sugerowałaby ich pozycja i jakość podstawowych jedenastek.
Sytuacja kadrowa:
Liverpool: Kontuzjowani są Conor Bradley, Federico Chiesa, Hugo Ekitike oraz Giovanni Leoni.
Tottenham: Kontuzjowani są Kulusevski, Mudryk, Odobert, Porro, Simons oraz Tonali.
Transmisja: brak
Start: 21:00
Sędzia: Andrew Madley
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
>> KRIS napisał:
>> >> nnaderowy napisał:
>> Tosin przynajmniej charakterny, brak dzisiaj takich
_______________________________
Jeden który wywiera presję na arbitrze bo reszta jak zwykle stoi jak cipy
_______________________________
Dokładnie. Jak zwykle. Jeszcze im trzecią chcieli podarować, masakra
Jedno podanie madisona lepsze niż ostatnie 400 zagrań wokół pola karnego
Marmoush ma chyba buty z kauczuka od kilku meczy
Wolę Robertsona na skrzydle niż tela
Niech on chociaż im nie przeszkadza ***** z przodu
>> Człowiek Gołąb napisał:
>> Gallagher ma styl gry jak ten ziomek na wf co nie umiał grać tylko wystawiał nogi do przodu w każde zwarcie XD
_______________________________
I on u nas na 10 gra XDDD
Gallagher ma styl gry jak ten ziomek na wf co nie umiał grać tylko wystawiał nogi do przodu w każde zwarcie XD
Dobra można wyłączać po tych zmianach
Tyle lat trenować i każdy strzał w środek
My trenujemy jakieś wyjścia z pola karnego że gray tak się cofnął z piłką żeby dubravka wykopał czy co XD
>> Człowiek Gołąb napisał:
>> Ja nie mam pytań jak gramy 3 vs 3 a i tel ***** trzyma piłkę i potem cofa
_______________________________
To nas właśnie odróżnia od wszystkich zespołów z którymi graliśmy, oni pchają piłkę do przodu, a my dobiegamy do pola karnego i wycofanie, granie po obwodzie i koniec akcji
My gramy niskim blokiem po dostaniu 2 bramek trzymajcie mnie
Ja nie mam pytań jak gramy 3 vs 3 a i tel ***** trzyma piłkę i potem cofa
10 typa w polu karnym rozumiecie to a Gakpo z miejsca strzela
Stanie 10 sekund w polu karnym ja *******e
Jak to możliwe że my stoimy jak oni grają a my dostajemy 100% pressingu na mordę
Żadne podanie na wybiegającego za plecy
Rozegranie z bramki jak poprzedni sezon
>> Digga napisał:
>> Panowie przestanmy wymagać gradu goli z Liverpoolem.Ostatnie 5 meczów strzeliliśmy 5 goli
_______________________________
Nikt tu nie wymagał gradu goli, ale kurva na litość boską mieli dwie patelnie z 4 metrów, zachodzę w głowę owę, jak mozna było to ziebać
Ten sam case co w poprzednich meczach gramy 15 min marnujemy jakąś setę i już czołganie do końca meczu
Ja już rzygam tymi przeciągniętymi akcjami na skrzydle
My to gramy od 2 sezonów
Ja kiedyś myślałem że tel jest szybki
Chyba nie będziemy budować każdej akcji na biegającym udogie prawda ?
Chryste my dzisiaj gramy na jakieś dzieciaki w ataku a robią większą presję niż nasz pierwszy garnitur
>> Lolo napisał:
>> >> nnaderowy napisał:
>> Chociaż ja bym się zastanowił, czy porno nie lepsze.
_______________________________
tam przynajmniej mają finishing
_______________________________
Dokladnie, u nas sami inpotenci
>> kiriak napisał:
>> Tottenham, zespół pierwszych 15 minut...
_______________________________
I stwarza sytuacje nawet, tylko trafiac trzeba. Wtedy inna gadka by była. Ale jak sie ma dzbanów co nie trafiają z 5 metrów to co zrobisz ? Trener za nich tego nie strzeli
Gdyby ktoś się zastanawiał czy Richarlison zagra: https://x.com/richarlison97/status/2099578866939347173
